Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 września 2012

Rozdział 4 część 3

Zaraz po Obronie było Zielarstwo. Po Zielarstwie była Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami. A potem wolne. Czyli wszyscy poszli na obiad. Na obiedzie byli założyciele. Każdy siedział przy danym stole. Ron dziwnie wpatrywał się w Godryka tak samo jak Lupin i Snape. Hermiona patrzyła na Harry'ego a Godryk starał się zmienić postać przez co robił się co chwila to zielony to czerwony zwracając na siebie uwagę reszty założycieli i potomków założycieli. W końcu Salazar nie wytrzymał i krzyknął:
-Godryk co ty do diabła robisz?!
-A co ja robię?! - wykrzyknął Godryk
-Zmieniasz kolory teraz jesteś zielony! - odkrzyknął
W tym samym czasie potomkowie założycieli i Helga oraz Rowena wybuchli śmiechem.
-Dobra już nie będę!- krzyknął Gryffindor a telepatycznie przesłał wiadomość Harry'emu - Ten nietoperz powinien być zielony bo z eliksirów taki jest - Harry prawie wybuchł śmiechem i przesłał telepatycznie:
-Kiedyś był różowy przez mój eliksir. Nie wyglądał pociągająco.
Godryk parsknął śmiechem a Salazar wybuchł śmiechem bo właśnie słyszał to samo od swojej potomkini. Po chwili już wszyscy założyciele się śmiali a dyrektor patrzył dziwnie to na jednego z potomków to na założyciela...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz