Harry obudził się o 7 więc szybko wstał i rozejrzał się naokoło. Był w dużej komnacie pomalowanej na czarno. Podłoga wyłożona była czarnymi panelami a na środku leżał czerwony dywan w kształcie płomieni. Jego łóżko było pokryte purpurową pościelą. Nad łóżkiem stały cztery kolumny które połączone były jedwabnym, czarnym materiałem który zwisał nad łóżkiem. Naprzeciwko łóżka stała czarna szafa a obok były drzwi do łazienki.
Szybko założył na siebie czarną koszulkę z krótkim rękawem i dżinsowe spodnie a do tego czarne buty. Umył zęby itd...
Po porannej toalecie wyszedł z pokoju i wszedł do tego naprzeciwko. Był to pokój Angeliny. Jej komnata była tej samej wielkości co Harry'ego tylko ściany były czerwone a łóżko czarne. Jak się okazało dziewczyna już nie spała i go nie zauważyła. Podszedł do niej cicho i złapał za rękę i ramie. Ona wrzasnęła spojrzała na winowajce:
-Mogłam paść na zawał! - powiedziała
-No co ty? Aż tak mało wytrzymujesz? - zapytał Harry
-Głupek
-Głupia
-Głupek
-Ale przystojny
Wybuchli śmiechem
-Ciekawe co będziemy mieli pierwsze i jacy będą nauczyciele - zastanawiała się Angi
-No... - wypowiedź przerwał mu Lucyfer wchodzący do komnaty:
-Harry pierwszy będziesz miał język demonów z Michelem - do komnaty wszedł wysoki mężczyzna o niebieskich oczach i blond włosach. Ubrany był w czarną szatę. - A ty Angelina będziesz mieć szermierkę z panią Wook - do sali weszła niska blondynka o czerwonych oczach. - Resztę macie wywieszone w komnatach...
***
Harry po języku demonów umiał powiedzieć "Mam na imię", "Mieszkam w..." , Mam... lat", "Mamy kod czerwony szybko!" oraz wiele więcej. Bo pomimo że był to język demonów był demonicznie łatwy. Zaraz po języku miał białą magię bezróżdżkową która okazała się banalna, potem miał czarną magię bezróżdżkową która była równie banalna, potem szermierka trochę trudniejsza, potem walka mieczem czyli następna trudna rzecz...
***
Po roku spędzonym z diabłem czyli po godzinie w świecie czarodzieji, Harry i Angi umieli już wszystko z zakresu nauki. Umieli to tak dobrze że Lucyfer powiedział:
-Znam wasz poziom. Najmniejszy to 1 a największy to 10.Ty Harry masz 10 z każdego przedmiotu! A ty Angi tak samo więc postanowiłem was nauczyć jeszcze. Ty Harry animagii zaawansowanej czyli w 5 zwierząt, etykiety diabelnej, zminy postaci diabelnej, latania na skrzydłach tak Harry masz skrzydła, diabelnej magii bezróżdżkowej, diabelnej magii różdżkowej, diabelnej magii szeptanej, elfickiej magii bezróżdżkowej, diabelnego uzdrowicielstwa , zaklęć niewerbalnych których nikt nie wykryje i może jeszcze podróży w czasie. A ty Angi to samo. Czyli jeszcz rok. - uśmiechnął się
***
Rok później Lucyfer znów powiedział:
-Harry Angi znów macie 10 stopień z wszystkiego dodam wam jescze kilka przedmiotów magii wzrokowej i zminy toru zaklęć wzrokiem Więcej niestety nie umiem. Wyciągneliście ze mnie wszystkie przedmioty. Jeszcze miesiąc...
***
Miesiąc później Lucyfer mówił:
-W nagrodę za dobre co ja mówie wyśmienite wyniki w nauce ty Harry dostajesz czarną różdżkę piekielną czyli że jest dłóższa, wygodniejsza i nie podatna na zaklęcia rozbrajające. Lepiej też celuje. Oraz miecz ze szczątków moich. A ty Angi dostajesz taką samą różdżkę i miecz. W poadnijcie kiedyś do mnie...
***
Po chwili byli już w komnacie założycieli. Gdy ich dostrzegli powiedzieli:
-Co umiecie? - to powiedział Salazar
-Szermierki , walka mieczem, strzelanie z łuku, magii białej bezróżdżkowej, magii czarnej bezróżdżkowej, języka demonów,
przywoływania istot piekielnych, chodzenia po ścianach, stawania się
niewidzialnym, teleportacji między wymiarami, teleportacji wszędzie czyli nawet
tam gdzie nie można, wychodzenia duszy z ciała, panowania nad kimś dzięki
wchodzeniu duszy do ciała, oraz widzenia w ciemności i klątw, animagia zaawansowana, etykieta diabelna, zmiany postaci piekielnej,
latanie na skrzydłach, diabelnej magii bezróżdżkowej, diabelnej magii różdżkowej, diabelnej magii szeptanej, elfickiej magii bezróżdżkowej, diabelnego uzdrowicielstwa , zaklęć niewerbalnych których nikt nie wykryje i może jeszcze podróży w czasie,magii wzrokowej i zminy toru zaklęć wzrokiem - wymieniła Angi
-Wszystko poziom 10 - dodał Harry patrząc na oszołominych założycieli - Reszta już wróciła?
-Tak godzine temu. Oni mają poziom 7! A wy we wszystkim 10! - wrzasnęła Rowena
-To źle? - zapytała rozśmieszona Angelina
-Nie ale wy będziecie mieli jeszcze wiele szkoleń! - krzyknął Godryk
-Właśnie. Będziecie umieli więcej od nas! - do krzyku dołączył się Salazar
-Możemy już iść? - zapytał Harry
-Tak, idźcie już...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz