Następnego dnia na eliksirach stało się coś dziwnego. Do sali wszedł jak zwykle Snape mówiąc:
-Dzisiaj lekcję poprowadzi mistrz tej rodziny Salazar Slytherin
W klasie zawrzało gdy do sali wszedł Salazar. Od razu uchwycił Angi i Harry'ego wzrokiem i przesłał im telepatycznie :
-Macie racje! Nietoperz pierwsza klasa
Harry i Angelina omal nie wybuchli śmiechem
-Witajcie - powiedział głośno Salazar - Na lekcji będzie też Gryffindor - a telepatycznie przekazał Angelinie i Potterowi - Będzie zabawa. Rozdrażnimy zgraję dzieciaków i nietoperza
Angelina i Harry znów omal nie wybuchli śmiechem
-Witam - powiedział Godryk wchodząc do sali telepatycznie przekazał im - NIETOPERZ! RZECZYWIŚCIE! DLACZEGO NIE WISI DO GÓRY NOGAMI?!
Harry i Angelina znów omal nie wybuchli śmiechem.
-Zaczynamy! - ryknął Severus
- Więc uwarzcie eliksir zmiany płci - powiedział Salazar - Recepturę macie na tablicy. 20 minut!
Po klasie rozeszły się jęki ale zabrali się do pracy.
Harry zrobił eliksir w 5 minut za co dostał wybitny a Angelina trochę gorzej zrobiła w 7 minut za co również dostała wybitny.
-Godryk! - zawołał Salazar
-Co?! - odkrzyknął Godryk
- Nasi uczniowie też takie wstrętne eliksiry robili? Tylko Angelina i Harry mają dobre !
-Jeszcze nie przerabialiśmy teori tego eliksiru a oni nie umieją bez teorii - powiedział Harry
-I wszystko jasne - krzyknął Salazar - Kto nam omówi teorie Angelina?
-E ja... oczywiście profesorze
-Stań przy tablicy i mów - powiedział Salazar
-Ehe... Sa... oczywiście profesorze
Harry i Godryk zaczęli dusić się ze śmiechu
-Kiedy zacząć profesorze? - zapytała powodując jeszcze większe wstrząsy śmiechu Młodego o starego Gryffindora
-Panno Wood teraz - powiedział Slytherin a Godryk i Harry już puścili wodze i wybuchli niepochamowanym śmiechem zwracając na siebie wielką uwagę. Teraz dopiero Snape się kapnął że ci dwoje są bardzo podobni z wyglądu, śmiechu i mowy. Coś jest nie tak myślał SNape gdy do klasy wszedł Lupin który gdy tylko zobaczył tą scenę wybałuszył oczy
-Severusie co się dzieje? - zapytał Remus
-Może lepiej NIETOPERZU CO SIĘ DZIEJE? -podsunął telepatycznie Godryk Harry'emu który wraz z Gryffindorem zaniósł się śmiechem.
-O co chodzi! -teraz już ryknął wilkołak
-Nie wiem. Potter i jeden z założycieli zaczęli się śmiać bez powodu! - od powiedział Sev
-I?
-To i!
-Nie wiem o co chodzi więc ci nie pomogę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz